|
Krzysztof spotkał się z dziećmi uczestniczącymi w półkoloniach zimowych, organizowanych przez jedną z leszczyńskich parafii oraz Szkołę Podstawową numer 5. Dla zawodnika było to spotkanie szczególne. Żużlowiec tarnowskich Jaskółek był bowiem uczniem tejże podstawówki.
Zawodnik eSpeedway Team miał okazję odwiedzić swoją dawną szkołę. Była to więc również doskonała okazja do wspomnień. - Początków za bardzo nie pamiętam. W tej sali, w której się znajdujemy mieliśmy bodajże historię z Panem Pawełkiewiczem. Miałem tutuj sporo stresu, bo Pan Pawełkiewicz wybierał do odpowiedzi z listy w dzienniku, a często trafiało na mnie. Chodziłem do klasy z Norbertem Kościuchem. Pamiętam to - ja miałem numer siódmy, a on ósmy. To były fajne czasy. Na pewno chciałbym na tydzień lub dwa do tego wrócić - wspomniał Krzysztof.

Kasprzak na spotkanie przybył wraz ze swoim mechanikiem. Na tablicy, na której niegdyś Krzysztof liczył zadania, dziś powiesił kevlar reprezentacji Polski, w którym zdobywał złoty medal. Unista miał ze sobą również kilkadziesiąt plakatów, na których składał autografy. Na sali pojawił się także motocykl, który był niezwykłą atrakcją. Nie każdy miał bowiem okazje, by obejrzeć żużlowy sprzęt z bliska.

Dzieci zgromadzone w sali miały mnóstwo pytań. Pytano głównie o to, jak wygląda życie żużlowca, czym interesuje się Krzysztof, a także jak spędza czas wolny. Nie mogło zabraknąć również pytania, dlaczego opuścił leszczyński zespół. Zawodnik mimo, że reprezentować będzie inny klub, w Lesznie nadal cieszy się wielką popularnością. Szczególnie wśród dzieci z dzielnicy Gronowo, gdzie żużlowiec Unii Tarnów mieszka na co dzień. Zawodnika zaskoczyło pytanie, czy nadal biega w pobliskim lesie. Świadczy to o wielkim zainteresowaniu młodych kibiców czarnego sportu.
Mechanik zawodnika opowiedział bardzo dokładnie o każdym elemencie motocykla żużlowego. Młodych kibiców bardzo zainteresowały właśnie sprawy sprzętowe. Pytali między innymi o to, jak często zdarzają się defekty i co najczęściej zawodzi.
Daniel Nowak


|